WOLNA OJCZYZNA

Idź do spisu treści

Menu główne

Sytuacja powyborcza

WYBORY 2011r

Aktualizacja: 12.10.2011r

Już tylko nadzieja i modlitwa  może uratować Polskę

    Ostatnie "wydarzenia" wyborcze skłoniły mnie do poniższych przemyśleń. Niewiedza "młodzieży" i brak rozeznania w sytuacji politycznej, oraz niechęć w "zmuszeniu" swego umysłu ku poznaniu (oglądactwo "bożka" telewizyjnego i marazm społeczeństwa skłania mnie do stwierdzenia jak w temaie(...) Niestety ilość młodych osób idących na wybory bez żadnego przygotowania (brak podstawowej wiedzy na temat idei i kierunku głoszonego przez "kandydatów", brak jej konfrontacji z rzeczywistością i porównania z różnymi źródłami w celu sprawdzenia ich wiarygodności) powodował głosowanie na "kandydatów" o których nie posiadało się żadnych informacji. Dochodziło do tego, że oddawało się głos "na oślep" bez żadnego rozsądku, nie wiedząc nawet do jakiej dany kandydt partii należy, jakie są jego (i partii) osiągnięcia a szczególnie plany na przyszłość(...)

    Demokratyczne wybory kojarzą się większości z głosowaniem, - choć nie jest to z nim równoznaczne. Dla przykładu głosowania na kandydatów do polskiego sejmu - są demokratyczne - nie znaczy że uczciwe moralnie i duchowo.

    Czy oznacza to, że demokratyczne są też wybory? Czy naród polski wybiera to, co jest dla niego najlepsze? Czy wybierając, ma pełną świadomość tego, za czym głosuje i czy nie ulega manipulacji? Manipulowanie ludzkimi umysłami jest przecież tak stare jak istnienie świata. Podam przykład jednego z pierwszych ważnych dla ludzkości głosowań, a zarazem znanego szerokiemu ogółowi. Głosowanie takie przeprowadził Poncjusz Piłat.

    Jego istotą było - czy skazać na śmierć Jezusa Chrystusa, czy Barabasza; któremu z nich darować życie. Wydawało by się, że wybór jest prosty i oczywisty, że z góry można przewidzieć wynik. Przecież pierwszy był osobą nieskazitelną, pomagał wielu ludziom, uzdrawiał ich, uczył ich odróżniać dobro od zła, a przede wszystkim kochał wszystkich, nawet grzeszników. Ten drugi był łotrem, rozbójnikiem i zabójcą.

    Dzisiaj powiedzielibyśmy, używając popularnego języka, że to porównanie, jak dzień do nocy. Wynik głosowania nie powinien być żadną niespodzianką... A jednak Faryzeusze i uczeni w piśmie potrafili tak namącić ludziom w głowach, że wydawałoby się nieprawdopodobny wynik głosowania okazał się faktem. Barabasz otrzymał 100 % głosów, a Chrystus zero.

    Ci sami faryzeusze i uczeni w piśmie mącą w głowach dzisiejszym Polakom. Drodzy rodacy - chodzicie na wybory co cztery lata, ale czy Wy z 11 r. drugiego tysiąclecia nie wybieracie tak samo nierozsądnie, jak ci z 33 r. tysiąclecia pierwszego?.

    Sytuacja, powiedziałbym, jest jeszcze gorsza (...) Tamci mieli przynajmniej do wyboru dwie możliwości, dwie alternatywy - dobro i zło, tymczasem Wam dają do wyboru samych Barabaszów (...) Prezydent mówi: nieważne na kogo będziecie głosować, najważniejsze, żebyście poszli na wybory. Wszyscy są dobrzy, nie ma różnicy - Tusk, czy Napieralski; Pawlak, czy Palikot; Kaczyński, czy Korwin-Mikke.

    Dochodzi do tego, że wszystkie partie bardziej namawiają wyborców do pójścia na wybory niż do głosowania na nich samych. Wszystko po to, żebyście myśleli, że istnieją tylko Barabasze, a innych w ogóle nie ma. A Wy idziecie, głosujecie i jesteście z tego zadowoleni, zwłaszcza gdy Wasz Barabasz wygra...

   W ten sposób w Polsce nigdy nic się nie zmieni, a układ, który wypromował samych Barabaszów, wbrew temu czy się to Wam podoba czy nie, będzie rządził jeszcze długo...

    Jeżeli jednak coś jeszcze pamiętacie z Ewangelii, to powinniście wiedzieć, że Ten, który przegrał demokratyczne głosowanie z Barabaszem, w rezultacie okazał się zwycięzcą - to jest dla nas nadzieja na przyszłość.

    Jest jednak warunek, że Państwo polskie nie zostanie rozczłonkowane i dotrwa do tych wyborów, Wy natomiast potraficie jeszcze samodzielnie myśleć, a różni faryzeusze i uczeni nie zrobili Wam z mózgu substancji gąbczastej(...)

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego