WOLNA OJCZYZNA

Idź do spisu treści

Menu główne

Wprowadzenie do zagadnienia wyborów

WYBORY 2015r

Polska stała się poletkiem na którym działają różne obce siły (nie będę się rozwodził jakie - nie ma to znaczenia dla omawianego problemu), próbujące za wszelką cenę skolonizować tubylczy lud goi (tutaj jest ukryty wspólny mianownik – pochodzenie ciemiężycieli i przez nich stworzonego nazewnictwa dla nas – którego nie wszyscy dostrzegają rozpatrując personalnie a nie plemiennie te kwestie). Działanie takowe jest realizowane wszelkimi sposobami, nawet jeśli nasi wrogowie (będąc wzajemnie również wrogami) musza ze sobą wzajemnie współpracować byśmy ich nie rozpoznali – co powoduje występowanie różnych anomali a niekiedy ujawnia raz jedną to drugim razem inną siłę sprawczą.

To "Oni" wymyślili ordynację wyborczą i podsunęli do zatwierdzenia kupionym marionetkom “tzw. wybieralnej władzy”. Ordynację w której nie jest ważnym kto głosuje i jak, a tylko ten kto liczy głosy (dlatego widać obecnie takie konwulsje przedwyborcze). Tak właśnie są realizowane “przepychanki”, by ulokować “swojego kandydata” na najlepszych miejscach startowych do fotela (P)Rezydenta RP (tj. Republiki Pookrągłostołowej). Ponieważ wiele jest tych sił, to i wielu mamy kandydatów.

Ta sama ordynacja wyborcza, która przez "Onych" została zatwierdzona (nie ma znaczenia czy wspólnie czy jednostronnie przez będącego wówczas najsilniejszym, bo wiadomo że piszącym była siła stojąca "za tronem") sprawia, że system filtracyjny przepuści kandydata, jeśli będzie miał powyżej 51% głosów, lub jeśli nie zostanie spełniony ten warunek, to dwóch kandydatów z największą liczbą głosów z całej puli. RESZTA SIĘ NIE LICZY, nawet jeśli byśmy stanęli na uszach i klaskali nogami. Trzeba powiedzieć jasno, że wszyscy "świecznikowi kandydaci” należą do Narodu Polskiego tak, jak tasiemiec do obywatela w którym się zainstalował. Jak widać, nie jest to żaden wybór, ale musimy się zdecydować na kogo (z ewentualnych pozostałych) oddać swój głos w tych ustawionych "wyborach" bez wyboru.

W stworzonym "systemie wyborczym" musimy postawić na jednego kandydata by mieć szanse na wejście do drugiej tury (nieszczęsna matematyka wyborcza), pomimo, że możliwym jest prowokacja i upuszczenie krwi (skoro taki jest opór materii, rosnąca świadomość polskiej młodzieży i niechęć do udzielania się w zaplanowanej i nie naszej “wojnie na Ukrainie” – mogącej wyeliminować “niebezpieczny i oporny element” z którym ciemiężyciele muszą się liczyć a który spędza im sen z powiek). Byśmy mogli odzyskać kontrolę nad sobą, musimy postawić na kogoś z pozostałych "nieświecznikowych kandydatów”.

Musimy przy tym wiedzieć, że Polska to poletko na którym rozgrywane są działania wielu graczy a ci najwięksi, by zwiększyć swoje szanse na przeforsowanie swojego człowieka - mają ich kilku...

Dzisiaj nie muszą wyszukiwać "inteligenta" w stylu “Bolka”, którego wówczas trzeba było natychmiast wyciągnąć z za pazuchy i "przewieźć pilnie motorówką przez płot do stoczni", bo władza wymykała się z rąk i mogła przejść w “niesterowalne” ręce A. Gwiazdy i A. Walentynowicz – czyli ogólnie ujmując w wielkim skrócie myślowym - w polskie sterowanie. Dzisiejsi (liczący się w rozgrywkach) kandydaci są od dawna szykowanymi i prowadzonym na wysokim poziome "agentami" "śpiochami", którym nie zapomniano dopisano odpowiedniej martyrologii i zasług.

Dzisiaj analogicznie do czasów minionych “przedrozbiorowych” ważą się losy naszej wolności lub jej braku a może i formalnych  rozbiorów, bo następnych wyborów nie doczekamy – już nie ma żadnego majątku narodowego i zaplecza finansowego do utrzymania Państwa Polskiego, tym bardziej przez tak długi 5-letni okres. Dlatego też mądrze i roztropnie zagłosujmy. By było to możliwe warto przybliżyć informacje o kandydatach. Szczególnie te informacje, których sami nie chcą wyjawić...



Dodatek:

Dyskusja o sytuacji w Posce i próba odpowiedzi na pytanie czy iść do “wyborów”

https://www.youtube.com/watch?t=915&v=QOfhUS3qJc8

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego